Archiwum z Kwiecień 2010

Łojotokowe zapalenie skóry

poniedziałek, 26 Kwiecień 2010

Niestety problem łysienia może mieć bardzo wiele przyczyn jego powstawania. Oprócz kwestii genetycznych, hormonalnych czy niewłaściwej diety, istnieją też przyczyny typowo zdrowotne. Te niestety nierzadko są trudne do zdiagnozowania i usunięcia. Jedną z takich przyczyn jest łojotokowe zapalenie skóry.

Jest ono dość częstą zapalną chorobą skórną. Do tego problemem mogą być częste nawroty tego schorzenia. Pojawiać się ono może tak naprawdę w dwóch okresach naszego życia. W momencie kiedy dojrzewamy i w czasie kiedy nasz organizm dość szybko się starzeje (mniej więcej po 50 roku życia). Co ciekawe częściej pojawia się ono w okresie jesienno – zimowym. Ciężko jednak wciąż podać konkretne przyczyny, które prowadzą do pojawienia się łojotokowego zapalenia skóry. Mówi się o predyspozycjach genetycznych, wpływie hormonów, ale także zaburzeń wynikających z działań grzybów drożdżopodobnych. Oczywiście ta choroba pojawić się może na całej naszej skórze, ale nas z racji tematyki bloga interesuje najbardziej fakt tego, że może się ona pojawić w miejscach owłosionych naszego ciała (głównie w płacie czołowym). Problem z łojotokowym zapalaniem skóry polega na tym, że poza typowymi dla tej choroby zmianami skórnymi (zaczerwienieniami, łuskami które pojawiają się w miejscach zarażonych), ma także dodatkową postać, która dokłada nam kolejnego problemu. Jest nim pojawianie się znacznych ilości łupieżu. De facto musimy więc walczyć z dwoma schorzeniami naraz.

No właśnie, przejdźmy do leczenia. Przede wszystkim najważniejszą sprawą jest to, że powinno ono ukierunkowane na ograniczenie stanów zapalnych i ilości wspominanych wcześniej grzybów. Natomiast w miejscach owłosionych najczęściej stosuje się obecnie cyklopiroksolamina. Generalnie ma ona działanie przeciwzapalne i grzybobójcze. Najczęściej przepisywana jest w postaci szamponów (z dość niskim udziałem procentowym tego składnika) do stosowania 2-3 razy w tygodniu. Część specjalistów poleca też preparaty zawierające ketokonazol. Ma on podobne działanie, natomiast nie działa przeciwzapalnie.

Zastanawiacie się pewnie jaki wpływ łojotokowe zapalenie skóry może mieć na nasze włosy. Jak się okazuje jest on bardzo duży. Pamiętajmy o tym, że skóra głowy i włosy to dość delikatna materia, która przy wszelkich chorobowych zmianach zaczyna reagować. Może więc pojawić się większa ilość wypadających włosów. Na szczęście przy takiej przyczynie łysienia, łatwo jest walczyć z tym. Najpierw trzeba pozbyć się samego łojotokowego zapalenia skóry i zazwyczaj ilość włosów wróci do stanu sprzed choroby. Ewentualnie zastosować można płukanki, czy preparaty oparte na naturalnych składnikach. Nie radziłbym jednak bagatelizować tego schorzenia.

Produkty Seboradin na łysienie kobiet

niedziela, 25 Kwiecień 2010

Dzisiaj nieco o kuracji przeznaczonej dla kobiet, które mają problem ze zniszczonymi i wypadającymi włosami. Chociaż słowo „kuracja” nie do końca jest na miejscu, gdyż w tym wypadku niepotrzebne są drogie wizyty w salonach kosmetycznych, wystarczy zaopatrzyć się w 3 produkty z serii Seboradin.

Czynnikiem spajającym te preparaty jest naturalność ich składników. Seboradin wykorzystuje moc czarnej rzodkwi, która ma pomóc paniom w uzyskaniu pięknych włosów, a także ma powstrzymywać ich wypadanie. Wyciąg z tej rośliny stymuluje też mieszki włosowe i w ten sposób je wzmacnia. Dodatkowo w produktach Seboradin specyficzny (aczkolwiek dość miły) jest zapach. Poza wspomnianą rzodkwią odpowiada za niego olejek z drzewa herbacianego. W składzie preparatów znajdziecie też całą gamę ziół i roślin których zadaniem jest odżywianie włosów i skóry głowy. Wspomnę tylko o dziurawcu, tataraku, melisie i pokrzywie Jak już wcześniej pisałem cała kuracja opiera się na zastosowaniu trzech produktów. Zacznę od szamponu.

Jego pełna nazwa brzmi Seboradin Niger (zresztą ostatni człon określa całą tę serię produktów). Przeznaczony jest dla włosów przetłuszczających się, które mają skłonność do wypadania i łupieżu. Dodatkowo walczy on, czy dokładniej niweluje problemy skórne, które wywołują łysienie. Łuszczycę skóry i zapalenie łojotokowe. Obu tym problemów przyjrzę się wkrótce i rozwinę temat ich wpływu na wypadanie włosów. Wracając do szamponu Seboradin jego działanie jest łagodne i nie powoduje skutków ubocznych. Oczywistym jest, że wynika to z jego „naturalnego” składu.

Balsam z kolei służy do wzmacniania włosów. Dobrze sprawdza się w przypadku też włosów wysuszonych czy zniszczonych choćby poprzez farbowanie, czy notoryczne ich suszenie. Tutaj składnikiem odpowiedzialnym za pozytywne jego działanie jest żeń-szeń. Roślina o której zdrowotnych działaniach napisano już niejeden elaborat. Balsam, jak wspominany wyżej szampon pomaga też w pozbywaniu się chorób skórnych (tych dwóch wyżej wymienionych). Ostatni czynnik kuracji proponowanej przez Seboradin nosi nazwę Lotion. Właściwie jest on jej uzupełnieniem i nie różni się w działaniu specjalne od obu opisanych. Natomiast jego używanie powinno się zamknąć w 21 dniach. Potem należy dać skórze głowy odpocząć.

Wszystkie trzy preparaty dostępne są w naszym kraju i myślę, że jeśli któraś z pań się nimi zainteresuje to nie będzie miała problemu z ich zakupem.

Przegląd szamponów na wypadanie włosów

sobota, 24 Kwiecień 2010

Szamponów używamy do codziennej ( no przynajmniej niektórzy) pielęgnacji włosów. Ilość tego typu produktów na rynku jest ogromna. Różnią się składem, zapachem, rodzajem owłosienia do którego są przeznaczone, a także różnorodnością celu ich stosowania. Ten wielki wybór pozwala dobrać preparat pasujący nam i rozwiązujący nasze problemy ( na przykład łupież, czy przetłuszczające się włosy). Mało kto wie, że istnieje też spora grupa szamponów przeznaczonych do walki z łysieniem. Ich skład opiera się o związki, które z powodzeniem znaleźć można w innych preparatach, chociażby tych do łykania, czy spryskiwania łysiejących miejsc. Do tego szampony mają jedną przewagę. Skutki uboczne w ich przypadku są zminimalizowane. Ja dzisiaj postanowiłem przyjrzeć się paru, ale zakładam, że czytelnicy znają pewnie wiele innych takich preparatów.

Radical

Zacznę od szamponu, który bez wątpienia wybija się ponad inne ceną. Około 10 złoty za preparat na wypadające włosy, to raczej nie dużo. Wynika to poniekąd z tego, że jego skład opiera się wyłącznie na naturalnych składnikach. A główną bronią w walce z wypadaniem włosów jest dość pospolity skrzyp. Celowo nie użyłem określenia „walka z łysieniem”, gdyż ten preparat może pomóc raczej w łagodnej formie utraty owłosienia, tej spowodowanej stresem, czy brakiem odpowiednich witamin w organizmie. Najbardziej widoczne efekty uzyskają panie, u których wypadanie włosów ma raczej łagodniejszą formę.

Revitax

Z kolei ten preparat przeznaczony jest dla wszystkich, którzy mają problem z dziedzicznym, bądź hormonalnym łysieniem. Niech nie zdziwi Was jego koszt (około 70 złotych), bo wraz z szamponem dostajecie również serum, które ma wzmacniać i pobudzać porost włosów. Skład samego preparatu oparty jest na kofeinie, która transportowana jest do mieszków włosowych. Jej zadaniem jest stymulowanie wzrostu włosów, a jednocześnie wydłużanie ich żywotności. Oprócz kofeiny w składzie znajduje się także witamina B3 i pantenol które w pewien sposób mają uelastyczniać włosy, ułatwiając ich rozczesywanie.

Alpecin C1

Kolejny szampon ma podobne skład do opisywanego powyżej. Tutaj też za walkę z wypadającymi włosami odpowiedzialna jest kofeina. I tu przy okazji wspomnę, że ten właśnie składnik w pewien sposób blokuje dostęp testosteronu ( i jego pochodnej DHT) do naszych włosów. A naturalną konsekwencją takiego działania jest odżywianie włosów i zapobieganie ich wypadaniu. Na Alpecin C1 zwróciłem też uwagę ze względu na niską cenę. Producenci tego preparatu chwalą się także tym, że jego skuteczność była badana i potwierdzona przez znane kliniki (między innymi uniwersytecką w Berlinie).

Dermena

Ten preparat jest w podobnym przedziale cenowym co Alpecin C1. Różni go jednak przede wszystkim skład i podejście do tematu wypadania włosów. W jego przypadku większą uwagę zwrócono na odwrócenie problemu miniaturyzacji mieszków włosowych. To z kolei powoduje niedostateczne odżywienie włosa, a w konsekwencji jego wypadanie. Chlorek metylonikotynamidu (tak zwany metabolit witaminy PP) jest w Dermenie głównym czynnikiem sprawczym w walce z wypadaniem włosów. Przyznam też, że ten preparat zainteresował mnie ze względu na szybkość działania. Pierwsze efekty można zauważyć po 3-4 tygodniach stosowania.

Klorane

Ostatnim dzisiaj szamponem, który postanowiłem Wam przedstawić jest Klorane. Można powiedzieć, że spina on klamrą wraz z Radicalem ten krótki spis. Opisywany preparat również opiera się na wyciągach z roślin. W jego przypadku głównym składnikiem jest wyciąg z kory drzewa chinowego, która ma wzmacniać i stymulować porost włosów. Oprócz tego składnika w Kloranie znajduje się niemal bomba witaminowa, które to pomogą odżywić Wasze włosy.  I co podkreślają producenci, szampon ten nie powoduje żadnych skutków alergicznych.

Jak już wspomniałem na początku to tylko wybrane przykłady szamponów na wypadanie włosów. Temat jest na tyle rozległy, że w niedługim czasie zajmę się nim znowu. Do tego czekam na wszelkie sugestie od czytelników, które być może dadzą mi większe rozeznanie w tym temacie. Być może jest szampon o których wspomnieć by również należało.

Loxon na łysienie androgenowe

sobota, 24 Kwiecień 2010

Jak wiadomo łysienie androgenowe dotyka częściej mężczyzn niż kobiety. Spowodowane jest to tym, że płeć brzydsza w naturalny sposób posiada większe pokłady testosteronu, którego przemiana w dihydrotestosteron powoduje wypadanie włosów. U kobiet zazwyczaj jest to spowodowane czynnikiem, który zwiększa udział tego hormonu. I mimo tych różnic istnieje całkiem spora grupa preparatów które przeznaczone są do walki z łysieniem androgenowym dla obu płci. Jednym z takich produktów jest Loxon.

Jest to kolejny preparat, którego skład opiera się na minoxidilu. Związek ten jest najpopularniejszym (wielu specjalistów twierdzi też, że najskuteczniejszym) składnikiem preparatów na łysienie androgenowe. Loxon dostępny jest w postaci płynu o dwóch rodzajach stężenia minoxidilu : 2% i 5%. Drugi rodzaj działa po prostu mocniej i przeznaczony jest dla osób z bardziej zaawansowanym łysieniem. Do tego Loxonu 5% nie powinny stosować kobiety.  Po pierwsze nie ma takiej potrzeby, po drugie mogą pojawić się dość istotne skutki uboczne. Zresztą kobiety w ciąży w ogóle nie powinny sięgać po środki oparte na minoxidilu.  Okres stosowania samego preparatu to około 12 miesięcy. Po 60 dniach od początku kuracji ma nastąpić zahamowanie wypadania włosów. Po 120 z kolei reaktywuje się ich porost. Jednak pełny efekt możliwy jest dopiero po roku stosowania Loxonu.  Natomiast co do działania tego preparatu słyszałem już różne opinie. Od tak skrajnych, że po przerwaniu kuracji łysienie androgenowe wraca i włosy znów zaczynają wypadać, aż do tych, gdzie odzywali się szczęśliwcy u których Loxon zadziałał. Zresztą ta grupa według producentów ma być dość spora. Podają liczby od 55 do 80% poddanych kuracji zakończonej sukcesem.

I jeszcze na koniec parę uwag. Jeżeli chcecie stosować Loxon warto wcześniej zrobić sobie parę badań. Przede wszystkim takich które mają związek z wykryciem ewentualnych chorób serca, czy układu krwionośnego. Zresztą tak  nawiasem powiem, że przy wszystkich preparatach opartych na minoxidilu warto takie badania przeprowadzić. Sam Loxon jest łatwy w użyciu, tylko pamiętać należy o ostrożności i stosowaniu go tylko na miejsca które nam wyłysiały (zakola, środek głowy). A jeśli ktoś z Was miał do czynienia z Loxonem, ja chętnie poczytam opinie na temat tego preparatu.

Provillus dla kobiet na wypadanie włosów

czwartek, 22 Kwiecień 2010

Dzisiaj panowie muszą uzbroić się w cierpliwość i okazać nieco zrozumienia. Zajmę się opisem preparatu przeznaczonego do walk z łysieniem, dla kobiet. Od razu uprzedzam wszelkiej maści domowych eksperymentatorów, że produkt ten został stworzony wyłącznie z myślą o kobietach i płci brzydszej na łysienie nie pomoże.Jak wiadomo u pań częstą przyczyną występowania łysienia są braki odpowiednich składników odżywczych w organizmie. Często też włosy u kobiet są „wyjałowione” poprzez farbowanie i nadmierne suszenie. Dodatkowo częściej, niż u mężczyzn preparaty oparte na składnikach odżywczych działają po prostu.

Provillus wpisuje się w grupę produktów opartych na naturalnych składnikach, które najlepiej sprawdzają się w walce kobiet z wypadaniem włosów. Już pobieżne przejrzenie składu, pozwala poczuć się nieco pewniej. Nie mamy tutaj jakiś tajemnych substancji i związków, który nawet wymówienie sprawia trudność. Biotyna, witamina B6, skrzyp i magnez zawarte w Provillusie to skondensowana siła, która pozwala przywrócić włosom ich naturalny skład i siłę. One to mają największy wpływ na wygląd i zdrowie naszej skóry głowy i mieszków włosowych. Zresztą wystarczy przejrzeć przepisy na wszelkiej maści mieszanki i płukanki na łysienie. Znajdziecie tam te same składniki, których zadaniem jest wzmacnianie i pobudzanie porostu włosów.  A już tak przy okazji warto pamiętać, że skrzyp z powodzeniem poprawi też wygląd Waszych paznokci. Zresztą co też ważne wpłynie na wygląd skóry i to nie tylko tej na głowie.

Sam Provillus przyszedł do nas ze Stanów Zjednoczonych, gdzie stosowany jest przez znaczny odsetek kobiet, które dotknął problem wypadania włosów. Warto nadmienić, że Provillus jakby przyśpiesza powrót włosów do stanu naturalnego. Te najczęściej spotykane powody problemów z wypadaniem włosów w sumie rozwiązują się po jakimś czasie same. Niech przykładem będzie łysienie po porodzie. Spowodowane jest ono tym, że w trakcie ciąży włosy zatrzymują się w pewnej fazie rozwoju i nie dochodzi do ich wypadania. Po urodzeniu dziecka sytuacja się zmienia. Provillus właśnie w takich wypadkach się sprawdzi. Odżywia on włosy i de facto powoduje zastępowanie tych które wypadną, nowymi (w końcu przyśpiesza porost).

I na koniec, chociaż pewnie to oczywiste w przypadku preparatów dla kobiet napiszę, że brakuje właściwie skutków ubocznych, czy nie pożądanego działania. Wynika to też z całkowitej naturalności składników tego preparatu. Owszem zawsze warto skonsultować się ze specjalistą, zanim zaczniecie Provillusu używać.

Łysienie -naturalne metody leczenie, czy zabiegi?

poniedziałek, 19 Kwiecień 2010

Kiedy dotyka nas łysienie, stajemy przed dość poważnym problemem. Leczyć? Walczyć z nim? A może zostawić samemu sobie. Cały problem przeciwdziałaniu wypadającym włosom, można zamknąć w kwestii finansowej, od której poniekąd zależy wybór metody. Ale może zacznijmy od samego początku.

Kiedy nasze włosy zaczną wypadać w ilościach innych niż zwyczajowo ma to miejsce, warto zainteresować się tą sprawą od razu. Im wcześniej zaczniemy z tym walczyć tym większa szansa, że nie będziemy musieli inwestować w to ciężkich pieniędzy. Chociaż jest to też uwarunkowane od przyczyn, które powodują nasze  łysienie. Jeżeli mamy do czynienia z problemem zdrowotnym, no cóż warto skupić się na rozwiązaniu tego problemu i zazwyczaj włosy przestają wypadać same, ewentualnie z naszą niewielką pomocą. Ale jeśli nasze łysina w wyniku problemów zdrowotnych jest trwała, no niestety nie mamy zbyt wielkiego pola manewru. A jeśli jeszcze dotyka ono nas w młodym wieku, po prostu jesteśmy zdani na przeszczep, bądź peruki.  Wracając do tytułu, tak to właśnie jest, że często wybór metody – naturalnej czy z ingerencja chirurga zależy od naszych finansów. Po pierwsze na cały problem warto spojrzeć racjonalnie. Jeśli dotyka nas łysienie androgenowe może jednak warto skupić się na tańszych sposobach naturalnych, a nie od razu biec do chirurga. Prawda jest taka, że przeszczep nie jest jedynym skutecznym sposobem. Można przecież przewertować „zapiski” naszych babć, a znajdziemy tak całkiem sporo takich domowych sposób na łysienie. Warto jednak pamiętać o tym, że pomocne mogą być one tylko w niektórych przypadkach łysienia.

Tendencja jest tak, że im mocniejszy składnik preparatów na wypadanie włosów, tym są one droższe. Oczywistym jest, że płukanki z rzepy, czy z cytryny będą miały raczej mizerny wpływ na nasze wypadanie włosów, jeśli jesteśmy dotknięci łysieniem androgenowym. Tutaj już będziemy musieli wydać więcej pieniędzy. Chociaż te warto zastanowić się, czy inwestować w preparaty oparte na chemicznych składnikach, czy jednak te, które wykorzystują wyciągi z roślin. Te drugie bez wątpienia są tańsze. Oczywiście, że metodą najbardziej pewną jest wspominany przeszczep. Niestety też najdroższą i nie każdy może sobie na nią pozwolić. Przed wyborem takiej drogi walki z łysieniem warto się zastanowić, czy aby na pewno trzeba akurat w taką zainwestować.

Tu dochodzimy do clue całego problemu. Moim zdaniem, zanim zaczniemy męczyć naszą skórę głowy dziesiątkami „sprawdzonych metod”, czy preparatami o dziwnych składach, warto pomyśleć, czy w ogóle warto. Można jednak zmienić fryzurę. Obciąć się na zero? To też jakaś metoda walki z łysieniem.

Piloxidil na wypadanie włosów

niedziela, 18 Kwiecień 2010

Dzisiaj już na początku chciałbym zaznaczyć, że jeśli zdecyduje się na stosowanie Piloxidilu, który zamierzam Wam przybliżyć, skonsultujcie się ze specjalistą. Gdyż ten produkt należy do grupy leków przeznaczonych na łysienie. Zdecydowałem się go opisać, bo z drugiej strony wpisuje się on w grupę produktów opartych na minoxidilu.

A jeśli nieco Was zastanowił wstęp to już śpieszę z wyjaśnieniami. Piloxidil nie zawiera jakiś tajemnych substancji, które mogły by źle wpłynąć na organizm. Nie ma tu jakiś specjalnych receptur znanych tylko lekarzom. Jak wspomniałem wyżej, opiera się on na roztworze minoxidilu. I to w sumie w  najmniej możliwej dawce, która może przynieść efekty. Preparat stosować mogą zarówno kobiety jak i mężczyźni. To zresztą wynika z tego 2% udziału minoxidilu. Jest to po prostu roztwór bezpieczny. Chociaż zaznaczyć trzeba, że nie powinny go stosować panie w ciąży, oraz  w okresie karmienia dziecka piersią. Rzecz najważniejsza dla osób z problemem wypadania włosów to oczywiście skuteczność. I tu przyznam szczerze spodobało mi się to, że producenci nie biorą liczb z kosmosu. Nie mamią pełną skutecznością. Około 80% osób może liczyć na zatrzymaniu procesu łysienia. U mniej więcej połowy jest szansa na to, że włosy zaczną odrastać, a te które się pojawią będą grubsze i mocniejsze.

Samo działanie jest dość proste. Minoxidil zawarty w preparacie działa na mieszki włosowe, które nieco przygasają w wyniku nadmiernej produkcji DHT. Efektem ma być przywrócenie cebulkom włosów aktywności i wydłużenie ich „życia”. Natomiast warto zauważyć to, że nie powinno się go stosować przy suchej skórze. Piloxodilu powinno używać się w konkretnych dawkach i nie warto ich przekraczać. Po pierwsze przewidywane efekty wcale nie nastąpią szybciej, a do tego istnieje w takiej sytuacji ryzyko podrażnienia skóry. Wystarczą dwie dawki dziennie.  Nie pojawią się też większe problemy, jeśli w czasie trwania kuracji, przerwiemy ją  na dzień, czy dwa. Ciekawostką jest fakt, że stosowanie Piloxidilu nie ogranicza możliwości używania pianek i innych i produktów upiększających włosy. Natomiast widocznym, ale na krótką metę skutkiem ubocznym może być pojawienie się zaczerwień na skórze głowy. Natomiast nie muszą się one pojawić, a do tego powinny szybko zniknąć. Jedyne co podkreślają producenci to fakt, że nie powinno stosować się innych preparatów na wypadające włosy w trakcie kuracji Piloxidilem. Pojawić się mogą dziwne skutki uboczne, a tego nikt przecież nie chce.

Aminexil na łysienie

sobota, 17 Kwiecień 2010

Aminexil to kolejny po minoxidilu składnik preparatów na łysienie. Aby być dokładniejszym powiem, że jest on stosowany głównie w szamponach, które maja zapobiegać wypadaniu włosów. Pojawiła się ta substancja stosunkowo niedawno na rynku kosmetycznym i można powiedzieć, że robi zawrotną karierę. Owszem do popularności wymienionego wyżej składnika jeszcze jej daleko. A zainteresowanie to aminexil zawdzięcza temu, że działa na jedną z głównych przyczyn wypadania włosów, a więc włóknienia kolagenu zgromadzonego wokół mieszka włosowego.

Na polskim rynku preparaty zawierające Aminexil to wciąż stosunkowo mały procent wszystkich produktów. Właściwie, jeśli tak siąść i się głębiej zastanowić warte wymienia są trzy, które zyskały przychylne opinie klientów. Jednym z nich jest Spectral.RS. Dostępny jest pod postacią spray’u, co zresztą nie pozostaje bez znaczenia w przypadku pozytywnych komentarzy. Po prostu łatwiej go stosować. Działać ma on na typy łysienia w których jedną  przyczyn jest wspominane perifollicular fibrosis. W normalnej sytuacji jest tak, że kolagenowa otoczka jest elastyczna, co daje możliwość lepszego „mocowania” włosów w skórze głowy. Kiedy jednak dochodzi o włóknienia, zaczyna ona sztywnieć, a przez to wypycha włosy, a więc prowadzi do ich wypadania. Spectral.RS to nie tylko aminexil, ale także spora dawka witamin i składników mineralnych. Ich zadaniem jest odżywianie włosów i doprowadzenie do sytuacji, że będą mocne i grubsze.

Produktem z tej samej serii jest Spectral.DNC. Różnica pomiędzy tym a wcześniejszym preparatem jest w składzie i konsystencji. Owszem oba opierają się na aminexilu, ale dodatkowo w Spectral.DNC jest jeszcze minoxidil. Mamy więc  w jednym produkcie wiodące składniki do walki z łysieniem. Ten drugi zresztą stosowany jest przy najczęstszym typie łysienia – androgenowym. Preparat dostępny jest w postaci kremu. Dodatkowo wykorzystuje technologię nanosomową, której zadaniem jest dostarczanie poszczególnych składników w głąb skóry i mieszków włosowych.

Ostatnim preparatem, którym chciałbym się zająć jest bez wątpienia najbardziej znany (choćby ze względu na firmę) Vichy Home Aminexil Energy. Zawiera on też w swoim składzie Żen-Szeń, którego zadaniem jest odżywianie skóry głowy i oczyszczanie jej. Skuteczność działania tego preparatu jest oczywiście zależna od tego z jakim typem i stopniem zaawansowania łysienia, przyjdzie mu walczyć. Czas pojawienia się widocznych efektów to około 3 tygodni, przy założeniu, że stosujemy preparat codziennie. Jego głównym zadaniem jest wzmocnienie przytwierdzenia włosów do skóry głowy, a w ten sposób zapobieganie ich wypadaniu.

Można powiedzieć, że powoli Aminexil robi identyczną karierę jak Minoxidil w momencie pojawienia się. Wciąż pojawiają się nowe preparaty wykorzystujące taki sposób walki z łysieniem. Zresztą nie omieszkam się im przyjrzeć w niedługim czasie, bliżej.

Ha-Pantoten, preparaty na słabe włosy dla pań

wtorek, 13 Kwiecień 2010

Włosy kobiet są szczególnie narażone na wypadanie spowodowane ich osłabieniem. Panie często robią z nimi wiele rzeczy, które taki stan mogą spowodować. Przykładem może być ich notoryczne farbowanie, przesuszanie, czy ondulacja. Nie można też zapomnieć o tym, że często na osłabienie a w konsekwencji wypadanie włosów, wpływa także ciąża. Na szczęście dla kobiet istnieje mnóstwo preparatów, głównie witaminowych, które korygują stan włosów. I mimo, że przeznaczone są także dla mężczyzn, to nie ma się co czarować, że większy wpływ mają na włosy kobiet. Jednym z takich produktów, na który zwróciła mi uwagę znajoma jest Ha- Pantoten. Dokładniej rzecz ujmując jest to seria preparatów, które mają poprawiać kondycję włosa.

Zacznę od Ha – Pantoten Classic. Jak sama  nazwa wskazuje, jest to zbiór mikroelementów i witamin, które są wprost przeznaczone do wzmacniania włosów. Zresztą nie tylko, bo jak wiadomo oddziałują one też na paznokcie i skórę. I patrząc na skład nie spodziewajcie się zaskoczenia. Cynk, witamina E, krzem żelazo. Nawiązując do nazwy : klasyczne składniki hamujące wypadanie włosów, poprzez wzmacnianie ich cebulek. W serii produktów oznaczonych logiem Ha – Pantoten znajdziecie też drogie panie szampony. Ich skład opiera się o naturalne wyciągi z roślin i ziół, które rzecz jasna mają działać na cebulki i odżywiać włosy. Rola ta spoczywa głównie na kompleksie witamin, które w tym szamponie znajdziemy: A, E, Biotyna, H. A wymieniłem tylko niektóre.  Szampon Ha – Pantoten występuje w dwóch rodzajach. Do włosów przetłuszczających się i suchych. Oba w cenach dość przystępnych – 19 złotych. Istnieje jeszcze Ha – Pantoten Optimum. Jest on właściwie składem bardzo podobny do tego oznaczonego jako Classic. Jedyna różnica jest taka, że zawiera on optymalną ilość konkretnych składników potrzebnych do pielęgnacji włosów.

Cała ta grupa preparatów stosowana może być również przez kobiety w ciąży, co dość istotne z racji tego, że wtedy najbardziej należy wzmacniać swój organizm witaminy i minerałami. Inna sprawa, że producenci zalecają jednak wcześniejszą konsultację z lekarzem. Grupa produktów Ha-Pantoten nie jest może liderem rynku, ale bez wątpienia warta jest bliższemu zapoznaniu się z nimi. Tym bardziej, że to kolejne preparaty z tych bezpieczniejszych opartych na naturalnych składnikach.

Spela707 na łysienie

niedziela, 11 Kwiecień 2010

Przeglądając ostatnia różne materiały w poszukiwaniu tematów i wiedzy, która pozwoli mi poszerzyć jeszcze tematykę i wartość merytoryczną bloga, znalazłem informację o preparacie nazwanym Spela707. Zaciekawił on mnie na tyle, aby mu się bliżej nieco przyjrzeć. Tym bardziej bijąc się przy tym w piersi, wcześniej o nim nie słyszałem. Postanowiłem jednak ten błąd naprawić.

Już pobieżne spojrzenie na ten produkt daje nam informację, że mamy do czynienia z zestawem. W jego skład wchodzi serum, oraz szampon. Najpierw zajmijmy się tym pierwszym. Jego zadaniem jest działania na korzeń włosa, a przez to odbudowywanie cebulek włosowym, czego oczywistym efektem ma być reaktywacja i wzrost naszego przerzedzonego owłosienia. Jednocześnie ma zapobiegać pojawianiu się świądu  ( a więc koniec z drapaniem się po głowie) i łupieżu. Nie ma nic gorszego niż wypadające włosy i jeszcze dodatkowy problem w postaci białego osiadającego wszędzie łupieżu. I teoretycznie to serum ma za zadanie wzmocnić włosy już od samego początku działania. Szampon który jest w zestawie jest jakby uzupełnieniem serum. Jego zadaniem również jest wzmocnienie kondycji włosa, oraz zapobieganie ich wypadaniu. Identycznie też ma walczyć z łupieżem.

W kwestii składu obu produktów powiem tyle, że są one tworzone ze składników naturalnych. I tym właśnie, obok efektywności, szczyci się producent. Znajdziecie w nich olejek z pestek brzoskwiń, korzeń z dzięgielu i owoce Zantoxylum (wiecznie zielonych małych z drzew, z owoców których wyrabia się jedną z odmian pieprzu). Co za tym idzie, ten naturalny zbiór składników ma nie powodować żadnych skutków ubocznych. Chociaż znalazłem informację, że mogą pojawiać się czasowe przebarwienia skóry. Natomiast interesujące nas efekty mają być widoczne już po tygodniu stosowania. No akurat do tak krótkiego czasu, jestem nieco sceptycznie nastawiony.

Na koniec, nieco w ramach podsumowania.Spela707 ma za zadanie powstrzymać produkcję 5-alfa reduktazy, a więc czynnika tworzącego (w dużym uproszczeniu ) DHT – głównego winowajcę przy łysieniu androgenowym. Będę wdzięczny, jeśli ktoś jest w stanie poszerzyć tą wiedzę. Miał do czynienia z tym produktem. Być może poznał jego działanie.