Archiwum z Lipiec 2010

Revivogen na łysienie androgenowe

piątek, 30 Lipiec 2010

Problem łysienia który nas dotyka zazwyczaj rozwija się w relatywnie długim czasie. Oczywiście pierwsze symptomy są zauważalne, nie jest, że przychodzą one wolno. Wiadomo w pewnym wieku pojawiają się zakola, które przesuwają się z czasem co raz bardziej do tyłu głowy. Tam nam zazwyczaj włosy zostają najdłużej, gdyż tam DHT, jeden z głównych czynników odpowiedzialnych za łysienie androgenowe działa najsłabiej. Dlaczego piszę o tym czasie, gdyż w opozycji do tego stoi przekonanie łysiejących, że ich problem można załatwić szybko. Owszem istnieją „cudowne” preparaty które mają w tydzień załatwić nasz problem. Jednak patrzył bym na nie podejrzliwie. Natomiast ciekawym produktem jest Revivogen, w przypadku którego pierwsze efekty pojawiają się dość szybko, ale nie znaczy to, że kuracja trwa krótko.

Zacznijmy od tego, że jest to kolejny preparat charakteryzujący się całkowicie naturalnym składem. Można go też przyporządkować do produktów które zawierają ekstrakt z palmy sabałowej. Jest to dość popularna roślina wykorzystywana głównie do leczenie problemów z prostatą. Jednak jej pewna cecha spowodowała, że zaczęto używać jej też do walki z łysieniem androgenowym. Można powiedzieć, że jest ona blokerem przemiany testosteronu we wspomniane DHT. Cóż to daje? Odpowiem dość przewrotnie. Nadmiar DHT powoduje osłabianie kondycji poszczególnych włosów, powoduje ich miniaturyzację, a w konsekwencji wypadanie. Jakby tego było mało, mieszki pozostają w fazie uśpienia, a więc na miejsce tych które wypadły, nie pojawiają się nowe włosy. A teraz wyobraźcie sobie, że używacie Revivogenu z blokerem, który do powyższych skutków działania DHT nie dopuszcza, a te które już Was dotknęły – redukuje.

No tak, ale powstrzymywanie łysienia to jedno, warto było by też pobudzić mieszki tak, aby rozpoczęły „produkcję” włosów na nowo. I można powiedzieć, że pod względem połączenie blokera i stymulacji, Revivogen jest produktem kompletnym. Z jednej strony mamy wspominany ekstrakt z palmy sabałowej, a z drugiej kompleks witamin i minerałów które mają wpłynąć na odżywienie mieszków,a w konsekwencji i naszych włosów. Ta część preparatu jest odpowiedzialna za pobudzenie do ich odrastania. Oczywiście jednocześnie odżywia je, chociażby dzięki witaminie B6 i E, ale także cynkowi. One to odpowiedzialne są za dobrą kondycję włosa. Zasada jest dość prosta, włosy mają odrosnąć nam mocniejsze, grubsze i bardziej odżywione. Tak, aby nasza fryzura odzyskała blask, albo jego część, gdyż zdać sobie trzeba sprawę, że żaden preparat nie ma 100% skuteczności.

Teoretycznie kuracja może trwać 3 miesiące. To jest taka podstawowa jednostka stosowania Revivogenu po której to nastąpią zauważalne efekty. Pierwsze symptomy poprawy powinny pojawić się już po 2-4 tygodniach, kiedy to zaczną nam… nadmiernie wypadać włosy. Nie należy się jednak tym przejmować, gdyż w ten sposób preparat aktywuje cykl ich rozwoju. Generalnie włosy które znajdują się fazie przejściowej lub spoczynku po prostu ustępują miejsca nowym. Po około trzech miesiącach, kiedy to można by zakończyć kurację widać, że przede wszystkim znacznie zmniejszyła się liczba wypadających włosów, a do tego w miejscach łysych pojawiły się nowe. Do tego nasza fryzura stała się nieco grubsza. I teraz aby jednak osiągnąć jeszcze lepsze i pewnie wyniki ,najlepiej stosować Revivogen rok. Wtedy to tak naprawdę efekty będą bardzo dobrze zauważalne. Niestety pewnym minusem jest to, że de facto kuracji przerwać nie możemy. To znaczy po mniej więcej 12 miesiącach (w niektórych przypadkach może to trwać dłużej, albo krócej ), aby efekty wciąż były trzeba dalej stosować ten preparat. Natomiast dużo rzadziej i niekoniecznie regularnie. Jeśli wydaje Wam się to dużym minusem, powiem tylko, że właściwie w przypadku każdego preparatu jest taka sytuacja, że jeśli chcemy utrzymać efekty, to musimy się z nim związać na całe życie.

Na koniec dodam tylko, że Revivogen jest bardzo popularny za granicą, szczególnie w USA. W Polsce jest oczywiście dostępny ( nawet w przystępnej cenie), ale na pewno jego popularność nie jest jeszcze tak duża.

One Scalp na problemy ze skórą głowy

wtorek, 27 Lipiec 2010

Łysienie, szczególnie androgenowe powoduje wielki problem z którym często nie potrafi sobie poradzić jeden preparat, a to z kolei powoduje nerwowe wyszukiwanie kolejnych sposobów nie zawsze dobrych po to, by powstrzymać łysienie. Co jednak powiedzieć w przypadku, kiedy oprócz nadmiernego wypadania włosów pojawią się jeszcze choroby skórne? Wtedy nasz duży problem urasta do rangi ogromnego. Zazwyczaj w pierwszym odruchu rzucamy się na preparaty każdy do konkretnego problemu, a i ewentualnej profilaktyki i w ten sposób mamy już niemałą apteczkę obok siebie. Są jednak produkty które za jednym zamachem walczą ( również zapobiegają pojawianiu się ) problemów skórnych,a przy tej okazji zmniejszają nadmierne wypadanie włosów. Chociaż zdać sobie musimy sprawę, że tego problemu dla nas do końca nie rozwiążą. Z drugiej jednak strony mogą nam w walce z łysieniem wydatnie pomóc. Stosować takie produkty można również profilaktycznie.

Jednym z takich preparatów, który chciałem Wam dzisiaj przedstawić jest szampon OneScalp. Nawiązując do nazwy na pewno nie pozbędzie on Was skóry wraz w włosami, natomiast może pomóc w oczyszczeniu tychże. Preparat ten działa na cztery różne sposoby. Przede wszystkim utrzymuje prawidłowe funkcjonowanie naskórka i reguluje również wydzielanie się łoju, tak aby nasze włosy nadmiernie się nie przetłuszczały, a przez to nie robiły zbyt słabe. Drugim zadaniem szamponu OneScalp jest zwalczanie łupieżu, a także łuszczenie się naskórka. Ma również działania antygrzybiczne i eliminuje grzybicę,a także zapobiega nawrotom tej choroby. I czwartym elementem działania jest likwidacja wszelkich podrażnień skóry.

Trzeba sobie zdać sprawę, że często nadmierne wypadanie włosów związane jest właśnie z problemy skóry głowy. Sprawa jest dość prosta. Naskórek składa się z pięciu warstw różniących sie od siebie zarówno budową jak i funkcją. Ogólnie jednak pełnią one rolę zabezpieczającą naszą głowę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. W momencie kiedy działanie jednej z warstw zostanie zaburzone mogą pojawić się problemy. Następnym czynnikiem który również zabezpiecza naszą skórę głowy a i włosy jest łój. Wydzielany jest ze specjalnych gruczołów które znajdują się zaraz przy mieszkach włosowych. Jego prawidłowe wydzielanie zapewnia również elastyczność, połysk, a także chroni skórę i włosy przed wysychaniem. Niestety nadmierna ilość łoju powoduje przekształcenie się w go w kleistą substancję. Ta z kolei oblepia trzon włosa, do tego blokuje pory znajdujące się w skórze głowy i prowadzi to do wypadania włosów. Zaburza po prostu ich prawidłowy wzrost. Łupież to oczywiście przyśpieszone złuszczanie się naskórka. W normalnej sytuacji jest ono przez nas niezauważalne tym bardziej, że jest to proces naturalny. Łupież często pojawia się jako dodatkowy problem przy wypadaniu włosów. Z drugiej strony może on też być sygnałem, że coś z naszą skórą głowy jest nie tak i w przypadku braku naszej reakcji może dojść do nadmiernego wypadania włosów. Może się też pojawić świąd. Takie symptomy mogą wskazywać na łojotokowe zapalenie skóry, ale to nie koniec możliwych problemów. Ponieważ przy takiej choroby skóry głowy jesteśmy bardziej narażeni na tak zwane drożdżaki.

Niestety nieleczony łupież, nadmierne wydzielanie łoju może doprowadzić do pojawienia się grzybicy skóry głowy. To z kolei w znacznym stopniu podrażnia naszą skórę głowy i naskórek który ma nas chronić a w przypadku zaburzeń normalnego funkcjonowania tego nie może zrobić. Konsekwencje mogą być różne (zdarza się łuszczyca), ale obrazowo powiem, że po prostu nic nas nie chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. I właśnie aby zapobiec takiemu rozwojowi sytuacji można stosować profilaktycznie szampon Onescalp. Jeśli dojdzie jednak do tego, że dotknie nas któryś z wymienionych problemów, tak jak napisałem na początku preparat ten powinien nam pomóc. A zdrowa skóra głowy to naprawdę dużo mniejsza szansa na wypadanie włosów. Nie trzeba chyba też dodawać, że wygląda dużo bardziej estetycznie i nie daje nam powodu do zawstydzenia.

Preparaty dermatologiczne przeciw wypadaniu włosów

środa, 14 Lipiec 2010

Produkty na łysienie możemy podzielić z grubsza na trzy grupy. Jedne charakteryzują się głównie wykorzystaniem składników naturalnych, mających za zadanie działania bezpośrednio na nasze mieszki włosowe, czy jako bloker DHT (jeśli oczywiście mamy do czynienia z łysieniem androgenowym). Druga grupa produktów opiera się na stosowaniu chemicznych związków które mają wywołać pozytywne działanie na nasze włosy. Istnieje jeszcze trzecia grupa preparatów i te chciałem omówić dzisiaj nieco szerzej i przedstawić parę przykładów.

Trzeba sobie też zdać sprawę, że tak naprawdę problem wypadania włosów może leżeć w naszej skórze. Nawet przy łysieniu androgenowym DHT działa przecież na mieszki włosowe, a nie na same włosy. Do tego istnieje też wiele przyczyn typowo dermatologicznych, które mogą powodować znaczne ubytki w naszej fryzurze. Nasza skóra jest niczym gąbka, jeśli idzie o działanie czynników zewnętrznych, które też przecież mogą powodować osłabienie kondycji włosa. Stąd też warto zastanowić się, czy dobrym rozwiązaniem na nasze łysienie nie będzie działanie preparatami bezpośrednio na skórę głowy. Tak w kwestii oczyszczającej jak i ochronnej. A do tego znaczna część preparatów dermatologicznych jest tworzona pod kątem obrony naszych włosów.

Jednym z takich produktów jest płyn przeciw wypadania włosów Folcare. W swoim składzie zawiera tak zwane Glikozaminoglikany. Są one podstawowym składnikiem tkanki łącznej człowieka. Dodatkowo występują one w mieszku włosowym kiedy znajduje się on w fazie anogenowej (czyli wzrostu), a nie ma ich kiedy nasze włosy zaczynają wypadać. Logiczne jest więc,  że jeśli zwiększymy ich obecność w skórze głowy to będą one pobudzać i stymulować mieszki włosowe do produkcji. W składzie tego produktu znajdziecie też specjalny kompleks który ma przeciwdziałać powstawaniu wolnym rodnikom – uszkadzającym nasze włosy. Całość uzupełniają witaminy B6 i B8. Ich z kolei zadaniem jest regeneracja i odżywianie naszej fryzury. A sam preparat pozwala też znacznie ograniczyć nadmierny łojotok i łupież. Są to częste problemy występująca razem z łysieniem. Jeśli chcemy zatrzymać wypadanie włosów powinniśmy stosować go trzy razy w tygodniu przez około dwa miesiące. Aby osiągnąć lepsze efekty można go używać wraz z dermatologicznym szamponem Folcare. Zawiera on zasadniczo ten sam zestaw składników co preparat opisywany wyżej. Można więc powiedzieć, że wzmacnia on kurację płynu przeciw wypadaniu włosów. Oprócz tego stosowanie tego szamponu ma chronić też naturalną florę bakteryjną naszej skóry głowy. To  z kolei powinno pomóc w utrzymaniu mocnych i bujnych włosów. Dodatkowym efektem stosowania szamponu jest ich optycznie zwiększona objętość.

Chciałbym przedstawić jeszcze dwa dermatologiczne preparaty które mogą pomóc w walce z łysieniem. Jednym z nich jest produkt Bioclin zapobiegający nadmiernemu wypadaniu włosów. Można go w pewien sposób przypisać do pierwszej grupy którą przedstawiłem na początku ze względu na składniki. Gdyż oparty jest on o aktywne wyciągi z roślin. Wciąż jest to jednak produkt tworzony pod kątem dermatologicznym. Preparat Bioclin ma działać silnie odżywczo i wzmacniającym na naszą fryzurę i skórę głowy. Stosować go należy zaraz po użyciu szamponu – o którym zaraz – zewnętrznie i bezwzględnie unikać kontaktu z oczami. Zawartość ampułki wylewa się na głowę i wmasowuje w skórę. Intensywna kuracja polega na stosowaniu jednej ampułki co drugi dzień przynajmniej przez trzy tygodnie. Najlepiej powtarzać ją na wiosnę i jesień. Z kolei szampon Bioclin charakteryzuje lekko kwaśne Ph. Produkt ten ma być bardzo pomocny w walce z wypadającymi włosami. Używać go powinny osoby z fryzurą łamliwą i słabą. Jest on de facto uzupełnieniem kuracji przy wykorzystaniu ampułek Bioclin. Stosować go można właściwie codziennie, gdyż nie zawiera szkodzących naszym włosom substancji.

Przedstawiłem tutaj tylko cztery produkty z szerokiej listy preparatów dermatologicznych zapobiegających wypadaniu włosów, a jednocześnie dbających o naszą skórę i tak by była zdrowa. I być może warto przyjrzeć się im bliżej z racji chociażby kompleksowego działania, które znacznie może pomóc w walce z łysieniem.

Czy stosowanie flutamidu w walce z łysieniem to dobry pomysł?

sobota, 10 Lipiec 2010

Walkę z łysieniem można prowadzić preparatami zewnętrznie, albo stosując je wewnętrznie. Taki to podział dzisiaj postanowiłem Wam przedstawić z racji tematu, który dzisiaj podejmę. Preparaty stosowane wewnętrznie to chociażby wszelkie rodzaju kapsułki zazwyczaj są one zestawem witamin i składników mineralnych odżywiających włosów. Oczywiście są też preparaty przyjmowane doustnie, które mają w swoim składzie najpopularniejsze związki przeznaczone do walki z łysieniem. Chociażby finasteryd – chociaż w tym przypadku warto wiedzieć, że praktycznie rzecz biorąc to akurat ten związek początkowo był stosowany w leczeniu innego schorzenia. Problem polega na tym, że spora liczba mężczyzn jest na finasteryd uczulona i występuje u nich dość szybko negatywne skutki uboczne łącznie z obniżeniem libido. Nie każdy więc może tego związku używać. I tutaj na scenę wchodzi bohater dzisiejszego wpisu  – Flutamid.

Zacznę od tego, że pod tą nazwą kryje się konkretny preparat, natomiast jest to po prostu nazwa organicznego związku chemicznego,  który to stosowany jest w leczeniu raka gruczołu krokowego. Ma on też silne działanie antyandrogenne  i ta cecha interesuje nas właśnie najbardziej. Generalnie są to zazwyczaj preparaty ostatniej szansy dla osób z problemem raka prostaty. Powoduje on całkowite wyłączenie receptorów androgenowych również przy mieszkach włosowych. Co to daje? Najpierw musimy zdać sobie sprawę czym jest łysienie typu męskiego. Polega ono na tym, że produkt końcowy przemiany testosteronu, nazywany DHT powoduje znaczne osłabienie kondycji włosów. Powoduje na początku zmniejszenie objętości naszej fryzury potem włosy wypadają ( poczynając zazwyczaj od płata czołowego). Teoretycznie jest to sytuacja normalna, bo nasze mieszki produkują włosy które rosną, a potem wypadają i cykl zaczyna się od początku. Problem w wypadku łysienia androgenowego polega na tym,  że mieszki pozostają w uśpieniu i nie produkują nowych włosów. Powodem tego jest wspominany DHT. Teraz wracając do działania flutamidu, który w dużym skrócie całkowicie blokuje przemianę testosteronu, a w skrajnych przypadkach nawet jego produkcję w naszym organizmie. To powoduje możliwość pojawienia się skutków ubocznych o których za chwilę.

Jak już wspominałem preparaty z flutamidem stosowano na początku w leczeniu raka gruczołu krokowego. Jednak przeprowadzane całkiem niedawno badania pokazały, że można go stosować w walce ze schorzeniami i problemami które wynikają z nadmiernej aktywności androgenów: łysienie, trądzik czy hirsutyzmu (nadmiernie występujące owłosienie). Preparaty z  flutamidem powinno się stosować w dawce dziennej nie przekraczającej  750mg dziennie. Przy zachowaniu tej zasady powinniśmy ustrzec się przed pojawieniem się skutków ubocznych. A tych niestety preparaty z flutamidem mają parę. Głównym i najczęściej się pojawiającym obniżenie się libido. Ma to związek – co oczywiste – ze sposobem w jaki działa flutamid. Oprócz tego niestety zbyt długie zażywanie preparatów z tym związkiem może źle wpływać na naszą wątrobę. Mogą też pojawiać się biegunki

Większość mężczyzn którzy stosują, bądź stosowali preparaty z flutamidem wypowiada się bardzo pozytywnie.  Przede wszystkim najlepiej stosować je zewnętrznie. Mowa po prostu o wcieraniu w miejsca łysiejące, bądź pozbawione całkowicie włosów. Oczywiście flutamid i tak dostanie się do naszego krwioobiegu, ale na pewno obniżymy w taki sposób możliwość pojawienia się skutków ubocznych. Natomiast pozytywne efekty mogą się pojawić dość szybko. Warto jednak wiedzieć, że im dłużej go stosujemy tym liczba odrostów się znacznie zmniejsza. Do tego najlepiej stosować go w połączeniu z innymi produktami. Flutamid stosujemy jako bloker tworzenia się DHT, a dajmy  na to preparaty z witaminami, czy wyciągami z roślin na wzrost włosów. Mieszanie go z produktami na przykład z minoxidilem nie jest dobrym pomysłem. Nie przyśpieszy pożądanych efektów, a może nam zaszkodzić. I na koniec powiem tylko tyle, że warto uważać z preparatami zawierającymi flutamid i jeśli nie jesteśmy przekonani do niego, lepiej go nie używać.