Wpisy otagowane ‘androgenowe’

Produkty z Pangea Laboraties na łysienie

środa, 23 Czerwiec 2010

Pangaea Laboratories to bez wątpienia jeden z czołowych producentów produktów przeznaczonych do walki z łysieniem. Piszę o tym dlatego, że dzisiejszymi bohaterami są dwa preparaty produkowane właśnie przez tę firmę. Mowa o szamponie Nanoguard, preparacie NanoguardB i odżywce Nanothik. Uważniejsi czytelnicy mogą skojarzyć z tymi produktami Nanogen o którym pisałem swojego czasu. To właściwie ta sama firma, ale w przypadku tego ostatniego produktu jest on przeznaczony do „sztucznego” zagęszczania włosów poprzez tak zwane mikrowłókna. My dzisiaj zajmiemy się produktami które należy stosować nieco dłużej, ale i efekty będą trwalsze niż do następnego mycia włosów.

Zacznę od Nanoguard. Jest to szampon, ale nie taki zwykły. Przede wszystkim jest to pierwszy produkt tego typu, który zawiera formułę Anty-DHT, który to ma skutecznie zatrzymywać wypadanie włosów spowodowane łysieniem androgenowym. Działanie szamponu ma skutecznie blokować przemianę testosteronu we wspominany DHT – główną przyczynę łysienia. Wykorzystano w tym produkcie technologię, która zmniejsza ilość enzymu odpowiedzialnego za wspominaną przed chwilą przemianę. Działanie szamponu Nanoguard jest porównywane do tego jakie wywołuje stosowanie preparatów z finasterydem. Tylko, że różnica jest taka, że opisywany preparat działa tylko na DHT zgromadzone wokół mieszków włosowych. Co za tym idzie jego stosowanie odwrotnie niż w przypadku produktów z finasterydem nie będzie powodować problemów z erekcją. Dodatkowo szampon Nanoguard mogą stosować również kobiety,  które mają problem z łysieniem androgenowym nie musząc się przy tym obawiać skutków ubocznych. Samo stosowanie produktu jest proste i oczywiste. Szampon wystarczy nanieść na głowę i pozostawić na około 3 minuty. Potem dokładnie spłukać. Stosować 2-3 razy w tygodniu.

Odżywka Nanothik przeznaczona jest dla wszystkich tych, którzy mają problem z cienkimi włosami. I to nie tylko z przyczyn łysienia androgenowego (DHT znacznie osłabia włosy i stają się one łamliwe i cienkie właśnie), ale i dla osób które po prostu mają takie delikatne włosy. Jej działanie opiera się na wnikaniu bezpośrednio wgłąb włosa i odżywianiu i pogrubianiu go po prostu od środka. Badania które przeprowadzono pokazały, że ten produkt jest w stanie pogrubić włosy nawet o 50%, co jest dość wysokim wynikiem i stawia tę odżywkę w rankingu produktów zwiększających średnicę włosa w czołówce. Preparat ten najlepsze efekty uzyska jeśli będziecie go stosować bezpośrednio po użycie szamponu Nanoguard. Po nałożeniu odżywki na włosy, należy ją wetrzeć w nie. Potem po uzyskaniu dość stałej konsystencji masować skórę głowy jeszcze przez chwile, a potem pozostawić produkt na 2 minuty. Spłukać wodą i cały proces powtarzać 2-3 razy w tygodniu. Co ciekawe pierwsze efekty pogrubienia można zauważyć już po pierwszym użyciu.

Nanoguard B to ostatni produkt, który chciałem dzisiaj opisać. Jest to preparat skutecznie według producenta zwiększający odrastanie włosy. Tak jak w przypadku pozostałych opisywanych dzisiaj: szamponu i odżywki działanie Nanoguardu B opiera się o zmniejszanie DHT zaraz pod skórą głowy. Oprócz tego preparat ma pobudzać mieszki włosowe. Chodzi o zwiększenie liczby włosów które znajdują się w fazie wzrostu (a więc tej najdłuższej). Podsumowując Nanoguard B reguluje gospodarkę hormonalną, a to dość istotne przy walce z łysieniem. Poprawia funkcjonalność mieszków włosowych. W połączeniu z pozostałymi dwoma produktami może tworzyć naprawdę mocną i skuteczną kurację. Najlepsze efekty przy stosowaniu  Nanoguardu B powinniśmy osiągnąć po mniej więcej 90 dniach (tak wynika z badań przeprowadzanych przez producenta). Gęstość włosów zwiększa się nawet o 20%, zwiększa się także ich zagęszczenie, a więc mówiąc prościej zaczynają nam odrastać włosy dużo mocniejsze i grubsze.

Kończąc dodam tylko, że producent wszystkich trzech produktów znacznie zmniejszył możliwe skutki uboczne wynikające z minoxidilu znajdującego się  w poszczególnych preparatach, a to moim zdaniem dość istotna sprawa. Tym bardziej, że cała ta kuracja przedstawia się dość dobrze, więc może warto się nią zainteresować.

Szampon Nisim na wypadanie włosów

poniedziałek, 29 Marzec 2010

Przeglądając choćby strony internetowe często zdarza mi się trafiać na nowe produkty przeciw łysieniu. Potem research, zasięganie języka i już mogę Wam dany preparat przedstawić. A teraz kiedy zdradziłem nieco kuchnie, czas przejść do łazienki, gdzie czeka już – dla mnie dość nowy produkt – szampon Nisim.

Szczerze powiedziawszy, kiedy ktoś pyta mnie o tego typu produkt na łysienie androgenowe, bez zastanowienia podaję nazwę Revita. Producenci szamponu Nisim przekonują, że on też może pomóc nam w przypadku, kiedy dotknie nas właśnie to „najpopularniejsze” łysienie. Co ciekawe nie zawiera on w składzie dwóch najczęściej pojawiających się składników  w preparatach na wypadanie włosów : minoxidilu i finasterydu. Zamiast tego oparty jest on na „naturalnej terapii, wykorzystywanej jeszcze na Starożytnym Wschodzie”. Przyznacie nieco to tajemnicze. A jak to właściwie działa? Istotą jest powstrzymywanie tworzenia i redukcja już istniejącego DHT (pochodnej testosteronu odpowiedzialnej za łysienie androgenowe – to oczywiście w dużym uproszczeniu). Do tego również stosowanie szamponu Nisim ma zadanie regeneracyjno – odżywcze. Stosować go mogą zarówno kobiety jak i mężczyźni.

Zresztą jak już jesteśmy przy tym  kto może stosować ten produkt, warto zauważyć dość szerokie spektrum wyboru, jakie nam on daje. Przede wszystkim istnieją wersje szamponu dla konkretnego rodzaju włosów. Nie robi więc różnicy, czy mamy włosy normalne i suche, czy jednak z tendencją do przetłuszczania się. Znajdzie się szampon na oba te – najczęstsze zresztą – typy włosów. Co ciekawe panie, jeśli mają farbowane włosy, również mogą stosować opisywany preparat. Natomiast mnie osobiście zaszokował czas działania i pojawienia się pierwszych efektów. To 7 dni. No przyznam szczerze nie przypominam sobie preparatu, który działał by tak szybko. To oczywiście jest do weryfikacji. Z drugiej strony mogę uwierzyć nawet w ten tygodniowy czas, zważywszy na możliwe,  przejściowe na szczęście, skutki uboczne. Są one charakterystyczne dla produktów, których rozpoczynają swoją działalność dość szybko.  Może więc wystąpić zaczerwienie i swędzenie skóry. Możliwe jest także złuszczanie się naskórka. Kiedy jednak nasza skóra oczyści się, objawy miną.

Przyznam szczerze, nie jestem zbyt dobrze nastawiony do produktów o tak szybkim tempie działania. Z pewną podejrzliwością patrzę też na wszelkiej maści cudowne specyfiki. Jako, że jednak nie znalazłem specjalnych minusów szamponu Nisim jestem w stanie powiedzieć, że może warto się mu bliżej przyjrzeć.

Finasteryd na łysienie

sobota, 6 Marzec 2010

Finasteryd to drugi najpopularniejszy składnik preparatów na łysienie, obok minoxidilu. Tak jaki i on działa w przypadku łysienie androgenowego, a więc tego najczęściej spotykanego. Składnik ten został przedstawiony szerszej publiczności przez niemiecką firmę Merck.

A jak działa finasteryd? Ano jest on tak zwanym inhibitorem. Związkiem chemicznym, który ma powodować spowolnienie, bądź zatrzymanie jakiegoś procesu chemicznego. W wypadku łysienia jego zadaniem jest powstrzymywanie przemiany testosteronu w DHT. W ten sposób finasteryd ma odciąć główną przyczynę osłabiania i wypadania włosów. Dihydrotestosteron jako pochodna „męskiego” hormonu jest głównym przyczynkiem do łysienia androgenowego. Finasteryd z kolei powoduje bardzo szybką redukcję tego składnika w naszym organizmie. I mówiąc mniej naukowo, redukuje wypadanie włosów.

W Polsce możemy obecnie zaopatrzyć się w parę preparatów zawierających finasteryd. Wśród najważniejszych wymienić można Propecia, Proscar i Penestar. Zawierają one stosunkowo dużą dawkę opisywanego składnika. Poza pierwszym preparatem w którym jego dawka najmniejsza z możliwych, ale działających. Ale nawet przy tak niskiej zawartości finasterydu mogą wystąpić skutki uboczne. Dotyczą one głównie czynności seksualnych. Zmniejszenie libido, zaburzenia erekcji. Zaznaczyć jednak należy, że procentowa szansa tych dolegliwości jest stosunkowo niska. A jak już jesteśmy przy wadach finasterydu, to warto podkreślić, że nie powinny go używać pod żadnych pozorem kobiety w ciąży, bądź zaraz po urodzeniu dziecka.

A efekty, które nas bardziej interesują to ponad 60% skuteczności  u badanych. Natomiast trzeba zaznaczyć, że są one w znacznym stopniu zależne od konkretnych cech osobowych. Trudno więc mówić o leku – cud na łysienie. Inna sprawa, że nie można tak powiedzieć w przypadku żadnego preparatu. I o tym należy również pamiętać. Polecić go można jako pewien zaczyn do leczenia problemu wypadających włosów. I na koniec mała przestroga. Używajcie produktów z finasterydem, ale pod okiem specjalistów.