Wpisy otagowane ‘Produkty przeciw łysieniu’

A może zagęszczać włosy?

środa, 30 Czerwiec 2010

Dzisiaj postanowiłem poruszyć temat, który często jest wyśmiewany, bądź pokazywany w krzywym zwierciadle w przypadku ludzi walczących z problemem łysienia. Chodzi o sposoby i   preparaty zagęszczające włosy. Trzeba uczciwie oddać, że pierwsze produkty  tego typu charakteryzowało raczej słabe działanie, do tego „dodatkowe włosy” wyglądały tak sztucznie, ze wyraźnie oddzielały się od tych prawdziwych. Przez to z kolei efekty które mieliśmy uzyskać były zbyt nienaturalne. Ogrom takich produktów i ich popularność szczególnie w USA był częstym tematem dowcipów. Obecnie preparaty tego typu są już obecne i w Polsce. Zmieniła się jednak przede wszystkim technologia w nich wykorzystana, a także efekty. No bez wątpienia jest to jedno z możliwych rozwiązań dla osób w przypadku których nie działają  inne metody czy środki. Z drugiej strony nie stać ich na przykład na przeszczep włosów, albo go po prostu nie chcą.  Również niechirurgiczne metody zagęszczania włosów są coraz nowocześniejsze i dają bliższe naturalnym efekty. I Są już dostępne także w polskich salonach kosmetycznych i klinikach. Zacznę od preparatów zagęszczających włosy.

Jednym z takich produktów dostępnych w Polsce jest preparat określany skrótem HSR. Dostępny jest on w postaci tubki w której to znajdują się specjalnie naelektryzowane włókna. One to są odpowiedzialne za optyczne zagęszczenie naszych przerzedzonych włosów. Inna sprawa, że efekt jest dość naturalny, a wynika to między innymi z tego, że te sztuczne – tak to nazwę – włosy przyczepiają się do naszych włosów. Włókna te są zbudowane z keratyny, czyli zasadniczo z tego samego składnika co nasze naturalne włosy. Preparatem posypuje się miejsca przerzedzone i wczesuje się w nasze włosy. Daje to właśnie natychmiastowy efekt pogrubienia i bardziej bujnej fryzury. Oczywiście trzeba sobie zdać sprawę z tego, że taki preparat jest zmywalny (w momencie kąpieli, czy brania prysznica), natomiast wydajność jednej takiej tubki wylicza się na około 4 miesiące stosowania. Co ciekawe tego typu sztuczne włosy są odporne na wiatr, a nawet deszcz, a we wcześniejszych produktach tego typu był problemem nie do przeskoczenia.  Można również całkiem swobodnie uprawiać sport, czy większy wysiłek fizyczny. Preparat HSR dostępny jest w 8 barwach. Od siwego do czarnego. Najbardziej uniwersalnym kolorem jest blond, który wykorzystać może właściwie każda osoba mająca jasne włosy. Co ciekawe w tym produkcie można mieszać kolory. Kolejnym preparatem którym można zagęszczać swoje włosy jest Toppik. Działa on też natychmiastowo. Mniej więcej po 30 sekundach od użycia, nasza fryzura staje się optycznie bujniejsza. Technologia którą zastosowano w tym preparacie jest bardzo podobna do tej z produktu HSR. Mowa o mikrówłóknach, które i w tym wypadku są zbudowane z keratyny. I właściwie w przypadku preparatu Toppik mógłbym przepisać ogólną charakterystykę z preparatu HSR. Ta sama metoda, ta sama liczba kolorów i ta sama odporność na warunki atmosferyczne.

Istnieje też inny sposób na zagęszczanie włosów. Chyba jeszcze bardziej „kontrowersyjny” niż opisywane wyżej preparaty. Mowa o specjalnych zabiegach,  które dodają nam nowe, ale sztuczne włosy. Zabiegi taki wykonywane są obecnie w wielu klinikach, czy nawet w bardziej znanych sieciach salonów kosmetycznych. Trzeba uczciwie powiedzieć, że włosy które nam są „doczepiane” są jednak sztucznymi, natomiast w dotyku przypominają  nasze naturalne. Co ciekawe najczęściej na taką formę dodatkowych włosów decydują się kobiety i to wcale nie łysiejące, czy posiadające przerzedzające się włosy. Po prostu jak wiadomo kobiety wolą mieć bujne fryzury, a taka metoda to im daje. Owszem panowie też korzystają z takiej opcji, ale są w mniejszości. Najczęściej w salonach kosmetycznych to doczepianie jest oparte na prostych sposobach. Zgrzewaniu włosów sztucznych z naturalnymi, ewentualnie ich doklejanie. Zasadniczo od sposobu ich przyczepiania zależy ich wytrzymałość. W klinikach z kolei stosuję się nieco inną metodę. Sztuczne włosy umieszczone są na specjalnych kawałkach cienkiej i przezroczystej materii, która przypomina naszą skórę głowy. Zresztą w taki sposób jak nasza naturalna , ta sztuczna oddycha. Stąd też niestraszny jest jej pot, czy łój. Całość daje wrażenie, że po prostu mamy więcej naturalnych włosów na głowie.
I w tym ostatnim przypadku również nie będziemy mieli problemu jeśli prowadzimy aktywny tryb życia. Włosy na mikroskórze nie będą nam w żaden sposób odpadać, czy przeszkadzać, bądź zachowywać się nie naturalnie.

Produkty z Pangea Laboraties na łysienie

środa, 23 Czerwiec 2010

Pangaea Laboratories to bez wątpienia jeden z czołowych producentów produktów przeznaczonych do walki z łysieniem. Piszę o tym dlatego, że dzisiejszymi bohaterami są dwa preparaty produkowane właśnie przez tę firmę. Mowa o szamponie Nanoguard, preparacie NanoguardB i odżywce Nanothik. Uważniejsi czytelnicy mogą skojarzyć z tymi produktami Nanogen o którym pisałem swojego czasu. To właściwie ta sama firma, ale w przypadku tego ostatniego produktu jest on przeznaczony do „sztucznego” zagęszczania włosów poprzez tak zwane mikrowłókna. My dzisiaj zajmiemy się produktami które należy stosować nieco dłużej, ale i efekty będą trwalsze niż do następnego mycia włosów.

Zacznę od Nanoguard. Jest to szampon, ale nie taki zwykły. Przede wszystkim jest to pierwszy produkt tego typu, który zawiera formułę Anty-DHT, który to ma skutecznie zatrzymywać wypadanie włosów spowodowane łysieniem androgenowym. Działanie szamponu ma skutecznie blokować przemianę testosteronu we wspominany DHT – główną przyczynę łysienia. Wykorzystano w tym produkcie technologię, która zmniejsza ilość enzymu odpowiedzialnego za wspominaną przed chwilą przemianę. Działanie szamponu Nanoguard jest porównywane do tego jakie wywołuje stosowanie preparatów z finasterydem. Tylko, że różnica jest taka, że opisywany preparat działa tylko na DHT zgromadzone wokół mieszków włosowych. Co za tym idzie jego stosowanie odwrotnie niż w przypadku produktów z finasterydem nie będzie powodować problemów z erekcją. Dodatkowo szampon Nanoguard mogą stosować również kobiety,  które mają problem z łysieniem androgenowym nie musząc się przy tym obawiać skutków ubocznych. Samo stosowanie produktu jest proste i oczywiste. Szampon wystarczy nanieść na głowę i pozostawić na około 3 minuty. Potem dokładnie spłukać. Stosować 2-3 razy w tygodniu.

Odżywka Nanothik przeznaczona jest dla wszystkich tych, którzy mają problem z cienkimi włosami. I to nie tylko z przyczyn łysienia androgenowego (DHT znacznie osłabia włosy i stają się one łamliwe i cienkie właśnie), ale i dla osób które po prostu mają takie delikatne włosy. Jej działanie opiera się na wnikaniu bezpośrednio wgłąb włosa i odżywianiu i pogrubianiu go po prostu od środka. Badania które przeprowadzono pokazały, że ten produkt jest w stanie pogrubić włosy nawet o 50%, co jest dość wysokim wynikiem i stawia tę odżywkę w rankingu produktów zwiększających średnicę włosa w czołówce. Preparat ten najlepsze efekty uzyska jeśli będziecie go stosować bezpośrednio po użycie szamponu Nanoguard. Po nałożeniu odżywki na włosy, należy ją wetrzeć w nie. Potem po uzyskaniu dość stałej konsystencji masować skórę głowy jeszcze przez chwile, a potem pozostawić produkt na 2 minuty. Spłukać wodą i cały proces powtarzać 2-3 razy w tygodniu. Co ciekawe pierwsze efekty pogrubienia można zauważyć już po pierwszym użyciu.

Nanoguard B to ostatni produkt, który chciałem dzisiaj opisać. Jest to preparat skutecznie według producenta zwiększający odrastanie włosy. Tak jak w przypadku pozostałych opisywanych dzisiaj: szamponu i odżywki działanie Nanoguardu B opiera się o zmniejszanie DHT zaraz pod skórą głowy. Oprócz tego preparat ma pobudzać mieszki włosowe. Chodzi o zwiększenie liczby włosów które znajdują się w fazie wzrostu (a więc tej najdłuższej). Podsumowując Nanoguard B reguluje gospodarkę hormonalną, a to dość istotne przy walce z łysieniem. Poprawia funkcjonalność mieszków włosowych. W połączeniu z pozostałymi dwoma produktami może tworzyć naprawdę mocną i skuteczną kurację. Najlepsze efekty przy stosowaniu  Nanoguardu B powinniśmy osiągnąć po mniej więcej 90 dniach (tak wynika z badań przeprowadzanych przez producenta). Gęstość włosów zwiększa się nawet o 20%, zwiększa się także ich zagęszczenie, a więc mówiąc prościej zaczynają nam odrastać włosy dużo mocniejsze i grubsze.

Kończąc dodam tylko, że producent wszystkich trzech produktów znacznie zmniejszył możliwe skutki uboczne wynikające z minoxidilu znajdującego się  w poszczególnych preparatach, a to moim zdaniem dość istotna sprawa. Tym bardziej, że cała ta kuracja przedstawia się dość dobrze, więc może warto się nią zainteresować.

Zadbaj o swoje włosy!

niedziela, 30 Maj 2010

Tematyka pielęgnacji włosów jest bardzo szeroka, a zarazem zamyka się w pewnych stałych kwestiach, które wystarczy przestrzegać, aby jak najdłużej cieszyć się świetną i bujną fryzurą. Faktem jest, że poruszałem (właściwie to poruszam jej różne aspekty ) tutaj, ale nie zaszkodzi jeszcze więcej wiadomości. Ten temat jako bardzo obszerny ugryźć można z wielu stron. Dzisiaj więc nieco mniej konkretnych preparatów a więcej wiedzy ogólnej, która jednak na pewno się przyda.

Przy wyborze metod pielęgnacji warto zwrócić uwagę na dwie sprawy. Pierwsza to taka, że nasze włosy są dość delikatną materią (tak wiem, powtarzam do znudzenia, ale naprawdę trzeba o tym pamiętać) i nie należy stosować szamponów, odżywek i metod nie sprawdzonych. Druga sprawa to kwestia tego ,że  dobór metod i preparatów dla ochrony naszych włosów zależy przede wszystkim od rodzaju włosów jaki mamy. Chodzi tu o ten najprostszy ich podział : normalne, suche, przetłuszczające się. Do tego dochodzi też sprawa tego, czy mamy włosy proste, kręcone, ale także zniszczone na przykład farbowaniem czy ondulacją. Spróbujmy więc usystematyzować sposoby na pielęgnację konkretnego rodzaju włosów.

Włosy suche

W tym wypadku zazwyczaj nie jest tak, że rodzimy się z tym typem fryzury. Zazwyczaj doprowadzamy do niego przebywając w miejscach zagrożonych działaniem różnej maści związków chemicznych, ale także przesuszając je. Oczywiście istnieją też osoby mające włosy  z tendencja do bycia „suchymi”. Cechą charakterystyczną tego typu fryzury jest problem z jej ułożeniem (tak zwane popularne określenie „siano na głowie”). Włosy są również cienkie i często mają rozdwojone końcówki. Zresztą na tego typu fryzurę wpływa też może konkretna pora roku. Na przykład po zimie nasze włosy mogą stać się jeszcze bardziej suche – to pod wpływem nagłych zmian temperatur. Na zewnątrz mroźne powietrze, a w domu gorące. Co należy robić z taką fryzurą? Przede wszystkim unikać najlepiej wszelkiego rodzaju czynności, które wykonuje się, aby włosy upiększyć. Farbowanie, ondulacja czy częste ich suszenie suszarką raczej odpada. Uważać też należy przy ich rozczesywaniu.Lepiej robić to łagodnie, a nie wyrywać i szarpać naszych włosów.  Co do konkretnych preparatów. Cóż przede wszystkim powinniśmy się zaopatrzyć w odpowiedni szampon przeznaczony do naszego typu fryzury (zresztą ta rada jest uniwersalna dla każdego typy włosów). Ważną rolę pełni też odpowiednio dobrana odżywka. Generalna zasadą jest stosowanie preparatów z jak największą ilością witamin i składników mineralnych.

Włosy normalne

Tu właściwie sprawa jest prosta. Ten typ fryzury, rzadko co prawda występuje w idealnej wersji, kiedy włosy myjemy dwa razy w tygodniu bo więcej potrzeby nie ma, a  do tego układają się bez problemu. Często jest tak, że któryś z tych aspektów jednak zawodzi. Nie zmienia to faktu, że ochrona i pielęgnacja tego typu fryzury jest najprostsza. Nie wymaga ona zbyt dużej ilości poświęcenia. Ważna tak naprawdę jest regularność działań. Wybór konkretnego preparatu w tym wypadku zależy od Waszych konkretnych preferencji. W tym wypadku można zwrócić większą uwagę na to jak na przykład szampon ma zapach i ewentualne efekty dodatkowe (chociażby zwiększanie objętości, czy podkręcanie włosów). Nie oznacza to jednak, że mamy nie zwracać uwagi na przykład na to czy dany preparat nie oczyszcza naszej skóry. Granica między normalnymi włosami a przetłuszczającymi się jest bardzo cienka.

Włosy tłuste

To chyba najgorszy typ włosów także do pielęgnacji. Często skłonność do przetłuszczania wynika z tendencji hormonalnych. Często pojawia się w okresie dojrzewania, kiedy uaktywniają się gruczoły łojowe zawarte w skórze naszej głowy. Teoretycznie kiedy skończy się okres dojrzewania w większości wypadków zmniejsza się ilość wydzielanego łoju. Niekiedy jednak ta tendencja pozostaje i wtedy to warto naprawdę zadbać o swoją fryzurę. Tym bardziej, że przetłuszczające się włosy wyglądają naprawdę mało estetycznie. Przede wszystkim częste mycie głowy. Jednak nie dowolnym szamponem, tylko preparatem który normalizuje wydzielanie łoju. W kwestii innych preparatów , trzeba postawić na takie, które w naturalny sposób odżywiają nasze włosy, dając im odpowiednią dawkę witamin. I nie ma się co poddawać, z tłustymi włosami można spokojnie wygrać.

I to tyle na dzisiaj. Pamiętajcie też o jednym. Im wcześniej zaczniecie odpowiednio dbać o swoje włosy, tym większa szansa, że ominie was problem nadmiernego ich wypadania. Jeśli macie konkretne sposoby na pielęgnację danego typu włosów to ja z chęcią poczytam. Zawsze to parę opinii i informacji więcej.

Kuracja Sigma Skin na łysienie

sobota, 29 Maj 2010

Preparaty na łysienie można podzielić z grubsza na dwie grupy. Jedne mają zapewnić kompleksową ochronę i walkę z wypadającymi włosami – mieszczą się  pod postacią pojedynczego produktu. Druga grupa to właściwie ten sam cel, ale kuracja rozłożona jest na dwa, a często na trzy produkty, które wzajemnie się uzupełniają. I produktem z tej drugiej grupy zajmę się dzisiaj. Faktem jest, że Sigma Skin może stosować jako pojedynczy preparat, ale lepsze i trwalsze efekty uzyskacie, jeśli zaopatrzycie się w cały zestaw.

Szampon Sigma Skin – krok 1

Zacznijmy więc od preparatu do mycia głowy. Istnieje jak wiadomo wiele produktów tego typu które przeznaczone są do walki z łysieniem. Zacznę od tego, czego szampon Sigma Skin nie zawiera. Często zdarza się, że tańsze preparaty zawierają siarczany, które co prawda mają oczyszczać naszą skórę (to jeden z etapów walki z wypadającymi włosami), ale jednocześnie jako sztucznie wytwarzane mogą być szkodliwe dla naszych włosów. Takich związków na próżno szukać w opisywanym preparacie. Firma produkująca Sigma Skin postawiła na naturalność. W tym szamponie znajdziecie trzy główne składniki, które pozwolą Wam zachować włosy na dłużej. Biotyna – jej zadaniem jest kontrolowanie związków, które mogą uszkadzać mieszki włosowe, co z kolei prowadzi do nadmiernego wypadania włosów i zaniku możliwości ich odrastania. W składzie Sigma Skin znajduje się także Apple polyphenol najczęściej otrzymywany jest z … jabłek. Można powiedzieć, że zastępuje w tym szamponie wspominane wyżej szkodliwe siarczany. Zajmuje się oczyszczaniem naszej skóry głowy i nie dopuszczaniem do występowania szkodliwych kolonii grzybicznych. Ostatnim z ważnych składników szamponu Sigma Skin jest retinol (jest to po prostu czysta witamina A). Ten z kolei wspomaga wchłanianie minoxidilu – najpopularniejszego składnika preparatów do walki z łysieniem. Przy okazji dodam, że ta linia produktów przeznaczona jest raczej dla mężczyzn. Ich skład został tak skonstruowany aby walczyć z męską odmianą łysienia androgenowego. Szampon stosować można do 5 razy w tygodniu. Najlepiej razem z preparatami, które opiszę zaraz. Ważne by pamiętać, że po naniesieniu Sigma skin na głowę, należy go wmasować, a potem odczekać 2 minuty i spłukać. Potem jeszcze raz należy nałożyć szampon na głowę i tym razem odczekać do 5 minut.

Minoxidil Topical Spray – krok 2

Drugim krokiem w walce z nadmiernie wypadającymi włosami jest w wypadku Sigma skin. Jak już wspominałem Minoxidil to związek który zrobił zawrotną karierę w dziedzinie walki z łysieniem (głównie androgenowym). Od kilkudziesięciu lat preparaty zawierającego go są bezsprzecznie liderami sprzedaży. Spray Sigma Skin pozwala przede wszystkim powstrzymać utratę włosów na czubku głowy. Jego zadaniem jest także wydłużenie i przyśpieszenie fazy anagenowej, czyli okresu wzrostu naszego owłosienia na głowie. Ostatnim efektem stosowania spray ma być zwiększenie rozmiaru mieszków, a co za tym idzie grubości włosa. Produkt jest przeznaczony tylko do użytku zewnętrznego. Wystarczy dwa razy dziennie (rano i wieczorem) zaaplikować na łyse miejsca odpowiednią dawkę preparatu (najlepiej żęby nie przekraczała 1ml) i wmasować w skórę głowy. Odpowiednia ilość produktu jest o tyle istotna, że jej zwiększenie wcale nie powoduje przyśpieszania działania. W wypadku walki z łysieniem nie liczy się szybkość, tylko skuteczność.

Odżywka Sigma Skin – krok 3

Ten preparat jest uzupełnieniem terapii prowadzonej za pomocą szamponu i spray’u.  Skład oprócz polifenolu i retonalu znajdziecie także kofeina. Ta ostatnia jest znanym i cenionym składnikiem wielu preparatów na odbudowę i utrzymanie w dobrej kondycji naszych fryzur. W pewien sposób zadaniem tej odżywki jest wzmocnienie działania dwóch pozostałych preparatów. Jednocześnie ma też oczyszczać skórę głowy i zmniejszać „wydzielanie się” testosteronu – głównego sprzymierzeńca wypadających włosów. Dodam na koniec, że odżywka również jest dostępna pod postacią spray’u co ułatwia jej aplikowanie. Na początku kuracji powinniśmy ją stosować dwa razy dziennie.

Tytułem końca powiem tylko, że preparaty Sigma Skin są bardzo chwalone przez klientów, wystarczy przejrzeć chociażby fora internetowe. Oczywiście zdarzają się przypadki, gdzie te preparaty nie przynoszą spodziewanych efektów. Wtedy warto się przede wszystkim zorientować z jakim przypadkiem łysienia mamy do czynienia i czy aby na pewno stosujemy tę kurację według konkretnych i podanych zaleceń.

Preparaty na porost włosów

poniedziałek, 10 Maj 2010

Dzisiaj zajmę się drugim etapem związanym z walką z wypadaniem włosów. Pierwszy z nich to oczywiście nadmierne wypadanie włosów (w tym momencie mniejsza już o przyczyny), które pojawia się do problemu łysienia. Rzecz jasna istnieją preparaty przeznaczone do powstrzymywania tego procesu, również cała masa domowych sposobów. Jak napisałem zajmę się dzisiaj drugim etapem walki z wypadaniem włosów. Spróbujmy się razem zastanowić jak pobudzić ponowny wzrost owłosienia.

Producenci preparatów na łysienie już dawno zauważyli, że najlepiej stworzyć produkt, którego zadaniem jest nie tylko powstrzymywanie wypadania włosów, ale również pobudzanie mieszków włosów, aby w miejscach łysych te włosy odrastały. Dlatego też istnieją preparaty, które po prostu proponują kompleksową walkę z łysieniem. Inna sprawa, że to procentowa skuteczność danego preparatu w kwestii powstrzymywania wypadania włosów, zazwyczaj nijak ma się do analogicznej wielkości przy odrastaniu włosów. Mówiąc po ludzku istnieje dużo mniejsza szansa na to, że włosy przy używaniu danego preparatu zaczną nam odrastać. Tak na przykład jest z najpopularniejszymi obecnie na świecie produktami z minoxidilem. Teoretycznie przeznaczone są one do obu faz walki z wypadaniem włosów. Bez wątpienia są najbardziej skuteczne na łysienie androgenowe i dość skutecznie je powstrzymują. Samo odrastanie włosów jest już zależne od naszych indywidualnych cech. Można temu pomóc stosując nieco domowej kuchni, ale o tym potem. Pewnym problemem z minoxidilem jest to, że jeśli  włosy nam zaczną odrastać to kuracji przerwać nie możemy z racji tego, że proces ich wypadania może powrócić. Nie zawsze, ale jednak istnieje takie ryzyko.

Minoxidil to oczywiście nie jedyny składnik preparatów, których zadaniem jest pobudzenie włosów do wzrostu. Drugim równie często stosowanym jest finasteryd. Dość istotne jest, że o ile preparaty z tym pierwszym składnikiem mogą stosować również kobiety, o tyle tego drugiego muszą się wystrzegać. Wynika to główne z tego, że sam finasteryd przeznaczony jest do leczenia… prostaty. Jednak od pewnego czasu jest on też stosowany w walce z wypadaniem włosów. Jednocześnie ma też działania pobudzające mieszki włosowe do produkcji włosów. Generalnie działa on na podobnej zasadzie do Minoxidilu, czyli na powstrzymywaniu DHT, które to odpowiedzialne jest za wypadanie włosów. Oczywiście cały czas mowa o łysienie androgenowym.

Wrócę teraz do wspominanych na początku domowych metod na porost włosów. Prawda jest taka, że  w przypadku łysienia androgenowego ciężko takimi sposobami przywrócić życie mieszkom włosowym. Natomiast jeśli dotyka nas inny typ wypadania włosów domowe sposoby mają większą rację bytu. Poza maseczkami, czy wszelkiego rodzaju płukankami warto zwrócić uwagę na to co jemy. Nawet łykanie preparatów w których składzie znajduje się zbiór witamin i mikroelementów może wydatnie wzmocnić włosy, a także pobudzić je do wzrostu. Natomiast największe efekty przynosi to, kiedy jeszcze nie mamy do czynienia z problemem łysienia, a więc działamy profilaktycznie. Tak naprawdę ciężko przedstawić jakieś specjalistyczne badania które by potwierdzały skuteczność takich domowych metod. Większość takich naturalnych sposobów na porost włosów polecanych jest przez konkretne osoby w przypadku których one zadziałały. Można ich owszem próbować (tym bardziej, że raczej nie zaszkodzą), ale ciężko wymagać by i  w naszym przypadku przyniosły jakieś efekty.

Zdać sobie musicie sprawę, że nikt nie da Wam 100% pewności tego, że Wasze włosy odrosną. Jeśli jednak taką daje, cóż nie wydaje mi się, że jest to zgodne z prawdą. Chyba, że obwarowane jest to różnego rodzaju „ale”. Wszystko tak naprawdę zależy od tego jaki typ  łysienia Was dotyka i w jakim jest stopniu zaawansowania. Jaki macie organizm i w jakim stanie. I to są główne czynniki, które mogą decydować o ewentualnym powodzeniu kuracji konkretnym preparatem.

Head & Shoulders na wypadanie włosów?

wtorek, 16 Marzec 2010

Marka Head & Shoulders bez wątpienia najmocniej kojarzy się z produktami przeciw łupieżowi. Jest to ponoć jeden z lepszych produktów w tej materii, ale nie tym się tutaj zajmujemy. Całkiem niedawno pojawił się preparat z tejże linii kosmetyków, który ma przeciwdziałać wypadaniu włosów. Od razu jednak na początku trzeba zaznaczyć, że nie jest to preparat walczący z najczęstszym typem łysienia, czyli androgenowym. Jeśli mamy problem właśnie z takim wypadaniem włosów, wciąż pozostają nam produkty oparte na minoxidilu, bądź finasterydzie. Jeśli jednak nasz problem z włosami nie jest związany bezpośrednio z hormonami ( testosteronem, żeby być dokładniejszym), warto przyjrzeć się Head & Shoulders na wypadanie włosów.

Generalnie instytut odpowiedzialny za ten szampon, nie zmienił jakoś drastycznie swojej koncepcji. Wciąż jest to preparat, który zwalcza łupież. Zastosowano w nim stosunkowo nową formułę nazwaną Actizinc. Ona to pozwała pozbyć się nam tej choroby skórnej, która charakteryzuje się zrogowaciałym naskórkiem, które zalega potem nasze ubranie w postaci białych płatków. No, ale przejdźmy do wypadania włosów. Skład Head & Shoulders został wzbogacony o witaminę E. Ona to ma powstrzymać łysienie. I tu jasno muszę zaznaczyć, że szampon ten przyda się  głównie kobietom. I to tym u których to nadmierne wypadanie związane jest ze złą dietą, czy po prostu brakiem odpowiednich mikroelementów. No i oczywiście w przypadku, kiedy łysienie jest spowodowane przez łupież. By być dokładniejszym to powiem, że to  przez grzyba, który pojawia się na naszej skórze głowy, w trakcie tego choroby. Opisywany szampon ma za zadanie powstrzymywania osłabienia włosów i zmniejszania ich łamliwości. Head & Shoulders stworzył również wersję swojego produktu przeznaczoną dla mężczyzn. I tu z racji różnic między włosami pań i panów, dostosowano skład i działanie pod nasze męskie owłosienie. Przede wszystkim zmniejszono obciążenie, które u nas może powodować nadmierne wypadanie włosów. Co ciekawe obie formy preparatu zawierają cynk. Ten składnik zwalcza łupież, ale często stosowany jest przez ludzi, którzy mają problem z łysieniem. Oczywiście wtedy przyjmowany jest pod postacią tabletki.

Oczywiście, aby była jasność, Head & Shoulders nie jest cudownym środkiem, który raz na zawsze pozwoli nam zapomnieć o łysieniu. Nie tędy droga. Natomiast jeżeli staramy się dbać o nasze włosy, to jako narzędzie profilaktyczne powinien się sprawdzić. Warto też poszukać nieco informacji w internecie. Bo tak naprawdę skuteczność weryfikujemy my – klienci.